Sobotnie polowanie  

-czyli kolejna wizyta na pchlim targu.

Tym razem udalo mi sie wsrod sterty rupieci wygrzebac nowe cudko. Cudko to moze za duzo powiedziane, nie mniej udalo mi sie nabyc nowy aparacik. Jest to tania wersja 35mm Mamiya(i) z 1963 roku. W wygladzie i konstrukcji przypomina Haline ale na tym podobienstwa sie koncza. RankMamiya – bo tak nazywa sie moj nowy nabytek – ma dosyc jasny obiektyw 35mm f2.8, wbudowany swiatlomierz i prawdziwy dalmierz, taki jak w kultowej Leice. Jeszcze nie mialem okazji zrobic zadnych zdjec bo musze sprawdzic czy czasy sie zgadzaja ale jak tylko cos zrobie, wyladuje to na stronce.

Zostaw odpowiedz