Trzeba sobie powiedziec: ta przeprowadzka nie obeszla sie bez strat. Oprocz kilku guzow*, zarowno u mnie jak i u Natalii, do strat nalezy doliczyc 7 dni ciezkiej pracy, spora sumke pieniadzy, malo snu, kilka klotni i duzo zimnych browarow. Oboje jednak czujemy, ze bylo warto. Stworzylilsmy wlasna przestrzen, ktora w jakis tam sposob oddaje nas samych. Przestrzen, ktora oboje nazywamy domem. A to jest chyba najwazniejsze!!!







* zadne z nas nie mieszkalo wczesniej na strychu i ukosne sciany okazuja sie mocno zdradliwe

9 mar 2008 o 16:06
pozazdroscic domu
10 mar 2008 o 16:15
suuuper, to sie nazywa gniazdko, mile przutulne, uwazajcie w wyrku na glowy:)
10 mar 2008 o 16:49
No nie wierze! chyba cos w fotoszopie podkolorowaliscie te foty! wyglada jak z reklamy
10 mar 2008 o 16:57
wyglada swietnie!
gratulacje!
ja wczoraj przylecialem z francji i czeka mnie teraz bolesny powrot do rzeczywistosci:/
jakis czas temu poszedlem sladami mas i sam zalozylem swojego blogusa
pozdrawiam i zapraszam
10 mar 2008 o 18:11
Dzieki za komentarze!!! Nie spodziewalismy sie takiego odzewu! My chyba troche inaczej na to wszystko patrzymy: od kuchni, wiedzac o wszystkich niedociagnieciach i kompromisach, o guzach i ranach cietych-szarpanych na mojej biednej glowce…
Blazej! Dzieki za wpis, poczytalem Twojego bloga i chcialem zostawic wpis ale nie bylo jak! Kiedy to naprawisz???
11 mar 2008 o 11:00
Rany ciete, k?ute, szarpane…Ale za to jaki efekt.
:)
Swietna robota i super mieszkanko.
11 mar 2008 o 11:21
O kurcze, jestem pod wra?eniem!
Rewelka!
p.s. No i fajnie, ?e si? przy okazji dowiedzia?em, ?e prowadzisz bloga…
11 mar 2008 o 12:33
naprawde niezle to wyglada, robi wrazenie, ale znajac zdolnosci fotografow…hihih
oby dobrze wam sie mieszkalo.
18 mar 2008 o 15:59
a pokój dla go?ci gdzie?
9 kwi 2008 o 7:10
[...] 73. Zdjecia zblizaja sie do 400 a liczba komentarzy wyniosla 58, z czego najwiecej zebral wpis o naszym nowym lokum (7 komentarzy jesli odjac jeden moj i jeden Natalii). Na drugim miejscu jest wpis o zlym [...]