Dzien 3: St Patrick’s Day PARTY!!!  

Tak jak przewidziala Emilka, moje herbatki okazaly sie byc dosyc ciemne z jasna, gesta pianka ;) Nie ma to jak zdrowy wplyw rodziny… ale naprawde czuje sie lepiej.

Imprezowalismy w pubie gdzie pracuje Ginny. To juz kolejne miejsce na naszej mapie nowojorskich pubow. Nie ma co sie rozpisywac, bylo fajosko i zdjecia to pokazuja:

dzien 3: party

dzien 3: party

dzien 3: party

dzien 3: party

dzien 3: party

dzien 3: party

dzien 3: party

dzien 3: party

dzien 3: party

dzien 3: party

dzien 3: party

Zostaw odpowiedz