Archive for Czerwiec, 2008

Filmik z sesji z Elsa Chapman

niedziela, Czerwiec 22nd, 2008

Niedawno, a moze to juz wieki temu bylo, mialem sesje z Elsa Chapman. Zdjecia juz dawno dostepne sa na mojej stronie, na Jej profilu myspace i w kilku innych miejscach. Podczas moich przygotowan mialem ze soba kamere i nagrywalem co sie dalo. Teraz udalo mi sie zmontowac z tego maly filmik, ktory mozna zobaczyc na youtube albo tutaj nizej :)

(więcej…)

“Mow mi osiol” juz bylo….

niedziela, Czerwiec 15th, 2008

…a teraz jest “mow mi wuju!!!” Wlasnie sie dowiedzialem, droga elektroniczna, przez nie moje gg, ze bede wujkiem :) Moja najmlodzsa siostra (w innych regionach kraju zwana takze “kuzynka”) bedzie miala brzdaca na wigile! To jest niezly news. Ciotke trzeba bedzie przechrzcic na “babcie” i teraz bedzie sie rozgrywalo ekstra partie w kosci “za babcie”. Ale jaja!!! Fajny news, tylko sie boje, ze z amerykanskim malenstwem siostra nie przyjedzie na nasz slub… Ale nic to. Odloze troche funtow i sam pojade zobaczyc nowy nabytek naszej rodzinki. No a teraz zostawiam miejsce dla pozostalych siostr, braci, wujkow, ciotek, babc i dziadkow (u nas wiekszosc jest zelektryfikowana z dostepem do neta). Wpisujcie swoje gratulacje!!!

(więcej…)

Pilkarski placek

piątek, Czerwiec 13th, 2008

Nie chcialem pisac na swiezo po meczu bo za duzo goryczy bylo we mnie. Wyszloby jak pijanemu zajacowi, ktory zale swoje wylal w cyberprzetrzen, mieszajac z blotem lysego sedziego. Ja sie na sedziego nie wkurzylem tylko na naszych skutecznych, ktorych piastki chyba swiezbia caly czas. Jasne, ze jest to sport (prawie) full contact, ale panowie! Nie jestescie sami na tym boisku, biega tam taki jeden i jak sie okazalo wszystko widzi! Slusznie czy nie, Austria wlutowala nam gola i masz babo placek…

(więcej…)

D.zien U.palny P.ylki A.takuja

poniedziałek, Czerwiec 9th, 2008

A taki ladny tytul sobie szykowalem na dzisiaj. Piekne zakonczenie dla mojej zasmarkanej niedzieli. Cos w stylu: “Piekny dzien dla polskiego sportu!”. Jednak zycie chcialo inaczej, stad tytul taki jaki jest…

(więcej…)

Poranek w Stroud

niedziela, Czerwiec 8th, 2008

Tak jak w tytule. Dzisiejszy poranek zastal nas w Stroud. Wszyscy jeszcze spia tylko mnie obudzil zapchany alergicznie wytworzonymi smarkami nos. W Polsce nie mialem zadnych alergicznych objawow, dopiero jak przyjechalem tutaj cos mnie wzielo. Jakis miesiac czy dwa w roku musze sie tak przemeczyc a w tym roku jest podobno najwieksze nasilenie pylkow od czasow Mieszka I… dlatego zamiast smacznie spac siedze w stercie wysmarkanych chusteczek.

(więcej…)