Archive for Wrzesień, 2008

Zdjecia mlodych Zdankowskich

wtorek, Wrzesień 30th, 2008

Po dlugich godzinach spedzonych przed komputerem przy fotoszopie w koncu udalo mi sie na tyle upiekszyc brata, zeby sie jakos prezentowal na zdjeciach. Z Ilona nie bylo zadnego problemu ;) To jest ogolnoswiatowa, globalna premiera. Sami panstwo mlodzi nie widzieli jeszcze tych zdjec! Dostalem ustne blogoslawienstwo brata na publikacje tych zdjec. Powiedzial tak: “…jako, ze jestesmy juz malzenstwem, to co kazde z nas mowi, jest wiazace za nas oboje, wiec Ilona sie zgadza na umieszczenie naszych zdjec na Twoim blogu…“.

Wiecej nie potrzebowalem, oto kilka zdjec:

(więcej…)

Mustangowa Sobota

sobota, Wrzesień 27th, 2008

Dzisiaj od rana siedze za malutkim kolkiem mojego malolitrazowego samochodzika. Najpierw odwiedzilem Damona z South Coast Mustangs, ktory prawdopodobnie podejmie sie renowacji auta. Spisalismy wszystko co trzeba zrobic i za kilka dni powinienem dostac e-maila z szacunkowym kosztem. Damon wie jaki jest moj budzet i postaramy sie w nim zmiescic. Wieczorem natomiast wybralismy sie na maly zlocik samochodow amerykanskich, ktory przeksztalcil sie w konwoj na most Chelsea, gdzie razem bylo okolo 50 aut!!! Musze sie pochwalic, ze moja znajomosc Londynu jest na tyle dobra, ze po odlaczeniu sie od konwoju (swiatla :/ ) musialem sam znalezc droge i pobilem konwoj o 20 minut :D

(więcej…)

Edynbra

środa, Wrzesień 24th, 2008

Nie wiem czy to braki w zawartosci zaladka czy moze kontrola na lotnisku ale mam malego nerwa, zeby nie nazwac go wkur(..)nerwem. Tak sobie mysle, ze takie szczegolwe sprawdzanie w niczym nikomu nie pomoze a jego brak mogloby usprawnic i ulepszyc cale to “doswiadczenie podroznika”. Lecac do Edynburga musialem wyrzucic pianke do golenia bo byla wieksza niz 100ml. Postanowilem sobie, ze poszukam w Edynburgu jakiejs pianki czy zelu w lotniczym rozmiarze ale bez efektu. A ze ogolic sie musialem, kupilem pianke, ktora wiedzialem, ze mi zabiora. Z tym, ze oprocz pianki zabrali mi resztke moich ulubionych perfum, nozyczki, ktorych nigdy wczesniej nie udalo im sie znalezc a lece przeciez nie pierwszy raz. Wkurzylem sie troche bo to bezsensowne i niepotrzebne wydatki!

No dobra, troche mi lepiej. Nie bez znaczenia jest hamburger, ktorego wlasnie wsunalem :D

(więcej…)

…a teraz, wrocilismy z jednego!

poniedziałek, Wrzesień 22nd, 2008

Wiem, wiem. Troche sie opoznilem z tym wpisem, ale Ci co na co dzien mieszkaja poza granicami Polski i wakacje spedzaja w Polsce wiedza jak to jest. Trzeba wrocic, odpoczac po urlopie, wyleczyc sie z uzaleznienia alkoholowego… ;)

(więcej…)

A teraz! Idziemy na jednego…

piątek, Wrzesień 5th, 2008

…i nie chodzi tu o “banda lysego dwoch na jednego” tylko o zimna polska weselna wodeczke! Jutro wesele mojego brata. Zjezdza sie cala rodzinka z calego swiata (Anglia, Irlandia, USA…), poza Emilka, ktora sledzic pewnie bedzie rozwoj wydarzen za pomoca bloga :) (tutaj wszyscy radosnie machaja do Emilki). Nie moge sie doczekac calej tej imprezy i tych wszystkich dawno nie widzianych ludzi. Natalia bedzie miala okazje poznac tych co jeszcze nie poznala no i przywitamy nowych czlonkow rodziny…

Plan jest taki: auto, samolot, auto, nocowanie w Gdansku, pobudka, autobus, pociag, samochod, nogi, kolana, nogi, kolana, nogi, dupa, lewa nozka, prawa nozka, dupa, miekkie nogi az w koncu nad ranem pysk :D

Kto dobrze zyczy mojemu bratu Adamowi i jego przyszlej zonie Ilonie, moze sie wpisac z zyczeniami na tym blogu.