Swiatecznego rozstania nadszedl czas. Czesc z nas wyjezdza do Polski, czesc zostaje, wiec dziewczeta zorganizowaly pozegnalna wigilie z naszymi “sasiadami”. W koncu nastepny raz zobaczymy sie dopiero za rok… Jedzenia wbrod: pieczen, salatki, desery i grzane wino. Potem nieudana partyjka w kosci ale za to bardzo udane zoo. Najprostsza gra w karty jaka moze byc a smiechu co nie miara. Zwierzeta co najmniej kosmiczne: ukwial, kaputka, kuciapka, rucholapka… i tak zeszlo nam do 2:00 rano.

Przystawki

Przygotowania w naszej malej kuchni

Strzelacze

Cala kamanda krolow i krolowych

Cala kamanda krolow i krolowych (ujecie 2)

Zoo

Partyjka zoo (od lewej zaczynajac od Natalii: ukwial, kaczka, rucholapka, gepard, los, kaputka, kuciapka i jezozwierz
)

Komisyjne sprawdzanie czy goscie nie wychodza glodni

Kiedy gosci nie ma w domu

15 gru 2008 o 10:17
Po takiej uczcie wszystkim nam brzuchy urosly…
19 gru 2008 o 22:49
Ach bylo fantastycznie
…teraz czesc juz w drodze do Polski…ech…co zrobic, ktos musi pilnowac ciapakow zeby nie rozrabiali. A tak na poważnie to jeszcze raz wszystkiego najleprzego na świeta, żeby byly wesole i obfitowaly w niezapomniane chwile
Trzymajcie sie cieplo i nie pijcie zbyt malo na sylwestra
.
ps. Tomek, padzik i PGR czeka
29 gru 2008 o 0:42
Hola, hola! Pieczen na polskim wigilijnym stole! Mam tylko nadzieje, ze to nie byl indyk.