Archive for 2008

Cos sie dzieje (dziac zaczyna…)

wtorek, Listopad 18th, 2008

Oj dzieja sie, dzieja!!! Dolar sie wzmacnia, funt oslabia, swiat zmienia – co w wyborach prezydenckich w USA widac bylo czarno na bialym. Optymizm rosnie, ceny tez (na szczescie nie paliwa). Zima idzie! Na wystawach sklepowych trwa wojna klonow Swietego Mikolaja obwieszonych bombkami jak terrorysta przed akcja. Juz lada dzien fale radiowe niesc beda te same (trzy) koledy nabijajac sakwy Georga Michaela, Mariah Carey i ostatniego bitelsa kasa z tantiemow.
W swietle tych wydarzen nie moglismy pozostac nieporuszeni w amoku czekajac na swiateczny urlop. Goraczka wydarzen rozgrzala takze nasza krew. Tym razem te jej czesc “artystyczna”. Ale o tym po kliknieciu w “Czytaj dalej…”

(więcej…)

Siedmiodniowy tydzien (plus fotki)

wtorek, Listopad 11th, 2008

Wiem, wiem. Jestem spozniony… Chcialem wrzucic wpis wczesniej ale brakowalo mi weny. Czesto dostaje “atakow tworczosci” w pracy i jak mam chwile to spisuje mysli do notatnika i wklejam na bloga. Ostatnio jednak nie mam za duzo wolnych chwil w pracy wiec blog lezal odlogiem…. Ponizej to, co skleilem wczesniej, a co czekalo w kolejce na chwile natchnienia.

Niestety wpis bedzie na “suchotnika”. A jak to jest “na suchotnika”, zapytujecie??? Ano bez zdjec :( bo mam jakis problem z ich wrzuceniem… (OK Juz sa ;) )

(więcej…)

Jada goscie jada!

wtorek, Październik 21st, 2008

Dawno nie pisalem. Chyba mnie len jesienno-zimowy zlapal. Ledwie ten letni odpuscil a juz jesienny lapie ;) Wlasciwie to chcialem napisac, ze nie za duzo sie dzieje, ale to nieprawda. Tak juz jest, ze miesiace powakacyjne obfituja w odwiedziny. Pewnie dlatego, ze urlopy niewykorzystane a z roku zostaly dwa miesiace…
(więcej…)

Spoznione sto lat, sto lat…

sobota, Październik 11th, 2008

Zeby o wlasnych urodzinach zapomniec… No nie do konca wlasnych, ale jakby o urodzinach wlasnego dziecka…. Moj blog w czwartek skonczyl roczek :) Nie bede Was zasypywal statystykami. Powiem tylko, ze sie kreci i liczba odwiedzin jest zawsze wysoka. Dzieki wszystkim!!!

Bede w googlu :)

piątek, Październik 10th, 2008

Jadac dzisiaj do pracy, jak zwykle spozniony, utknalem w korku na Roehampton. Nic nowego, ale tkwiac w tymze korku moglem sie troche porozgladac i uwage moja przykul samochod po drugiej stronie drogi z dziwna konstrukcja na dachu. Wprawdzie nie widzialem wczesniej tego samochodu ale wiedzialem, ze to musi byc samochod google maps…

(więcej…)