Edynbra
środa, Wrzesień 24th, 2008Nie wiem czy to braki w zawartosci zaladka czy moze kontrola na lotnisku ale mam malego nerwa, zeby nie nazwac go wkur(..)nerwem. Tak sobie mysle, ze takie szczegolwe sprawdzanie w niczym nikomu nie pomoze a jego brak mogloby usprawnic i ulepszyc cale to “doswiadczenie podroznika”. Lecac do Edynburga musialem wyrzucic pianke do golenia bo byla wieksza niz 100ml. Postanowilem sobie, ze poszukam w Edynburgu jakiejs pianki czy zelu w lotniczym rozmiarze ale bez efektu. A ze ogolic sie musialem, kupilem pianke, ktora wiedzialem, ze mi zabiora. Z tym, ze oprocz pianki zabrali mi resztke moich ulubionych perfum, nozyczki, ktorych nigdy wczesniej nie udalo im sie znalezc a lece przeciez nie pierwszy raz. Wkurzylem sie troche bo to bezsensowne i niepotrzebne wydatki!
No dobra, troche mi lepiej. Nie bez znaczenia jest hamburger, ktorego wlasnie wsunalem


