Siurpryza

Rebus

Jest druga w nocy. Jesli mnie moje kalkulacje nie myla to juz 28 lutego. Przed chwila wrocilismy z imprezy niespodzianki, ktora przygotowala mi moja Gwiazda 🙂 Nic sie nie pokumalem 😀 Taki ze mnie Szerlok, ze nawet ogrom smsmow atakujacych komorke Natalii od paru dni nie zwrocil mojej uwagi 🙂 Piszac to jestem w stanie,… Continue reading Siurpryza

Trzy-zero czyli trzydziesci :)

Stary kon

Dzisiejszy dzien przywital mnie troche inaczej niz zwykle. Polowa maili w skrzynce od znajomych, niespodziewane telefony, smsy…. Jest piatek 27 lutego 2009 i z tej okazji postanowilem zainteresowac sie dzisiaj liczba 30, ktora to wciaz pojawia sie w mailach, rozmowach i smsach.

Mustang – pierwsza odslona w 2009

Stary Mustang

Wiem, wiem, wiem…. Znowu bede przynudzal o samochodach… Kogo nie interesuje moze odwrocic wzrok, wybrac ktorys z linkow po prawej lub poszukac golych bab w internecie (to sie nigdy nie nudzi….). Ewentualnie mozna podziwiac moj nowy rekord w Pool-a 40.050 😀 Czekam jeszcze na potwierdzenie od miedzynarodowego jury czy wynik moj kwalifikuje sie na pobicie… Continue reading Mustang – pierwsza odslona w 2009

Miniony (ty)dzien albo i dwa

kjfgashdg

Moi drodzy czytelnicy, lowcy nieszczesc i niepowodzen mojego zycia, stesknieni dramatycznych badz komediowych wydarzen, oczekujacy zdjec czy dawki mojego niezrozumialego humoru wplecionego w wyszukane konstrukcje zdaniowe plynace z charakterystycznym dla mojego stylu polotem. Wracam po przerwie, ale musze Was zmartwic, bo niewiele sie wydarzylo. Nie spoznilem sie na zaden samolot, nie wpadlem na zaden „genialny”… Continue reading Miniony (ty)dzien albo i dwa

Raz, dwa, trzy, kawe pijesz Ty…

Snieg w londonii

Dzisiaj Londyn obudzil z piosenka „Pada snieg, pada snieg. Dzwonia dzwonki san…” na ustach. Z ta roznica, ze zadne dzwonki nie dzwonia a jedyne co slychac to boksujace w sniegu letnie opony i odglos zasypujacych Londyn platkow sniegu. Zaczelo sie dosyc niewinnie wczoraj wieczorem i bylem przekonany, ze jak zwykle do rana po sniegu nie zostanie slad, wiec… Continue reading Raz, dwa, trzy, kawe pijesz Ty…