Trzy-zero czyli trzydziesci :)  

Dzisiejszy dzien przywital mnie troche inaczej niz zwykle. Polowa maili w skrzynce od znajomych, niespodziewane telefony, smsy…. Jest piatek 27 lutego 2009 i z tej okazji postanowilem zainteresowac sie dzisiaj liczba 30, ktora to wciaz pojawia sie w mailach, rozmowach i smsach.

Siadlem wiec przed monitor i wstukalem “trzydziesci” do googla. Na poczatek dowiedzialem sie, ze “dwa razy trzydziesci to kopa, czyli szescdziesiat…” Czytam dalej. Kolejna informacja, ktora przykuwa moja uwage jest taka, ze “w 2007 roku polski rynek cukierków odnotował według badań MEMRB 2-proc. wzrost wielkościowy i wartościowy. Przekłada się to na 30 mln kg (…)” Cukierki – to juz wole zdecydowanie bardziej niz kopy :) Kolejne informacje sa raczej nieciekawe postanawiam wiec zmienic taktyke i wspisuje “trzydziestka”. Znowu nic nadzwyczajnego wiec przerzucam sie na obrazki. Wyskakuje mi traktor Ursus 330…

Stary kon

Stary kon

Ale juz kilka obrazkow dalej robi sie duzo ciekawiej… dosc nietypowa fotografia zatytuowana Fantazje Zmyslowej Trzydziestki… zdjecie nieznanej mi – choc niebrzydkiej – Nataszy Urbanskiej… a potem to juz sporo rozneglizowanych pan – rzekomo trzydziestek :)

Zagladam jeszcze do Wikipedii i dowiaduje sie, ze 30 (trzydzieści) to liczba naturalna następna po 29 i poprzedzająca 31. Czlowiek uczy sie cale zycie…

Te maile, smsy i telefony pelne sa pytan czy czuje jakas zmiane. A jaka zmiane mialbym czuc? Nawet dzien jest taki sam jak wczoraj, przed miesiacem czy nawet rok temu. Wstalem rano po kilkukrotnym przestawieniu budzika, jak zawsze w piatek, czy inny dzien tygodnia, musze pojawic sie w pracy. Dojechalem tam ta sama droga co zwykle. A jedyna niezwykla rzecza byla ogromna kolejka w sklepie…

Licznik, ktory rzekomo mi sie dzisiaj przekrecil, nie zrobil tego przeciez w ciagu jednej nocy! Jego trybiki, sekunda po sekundzie, napedzaly roznego rodzaju zebatki i tryby przez caly ostatni rok. Cieszyc sie, ze wszystko sie wciaz kreci jak trzeba :D Nic tak naprawde sie nie zmienia choc wlasnie zdalem sobie sprawe, ze rok 2009 bedzie/jest wyjatkowy.

Trzydziesci zapisane po rzymsku to XXX… Czy to wrozba niekonczacych sie uciech na najblizszy rok?

Odpowiedzi 2 na wpis “Trzy-zero czyli trzydziesci :)”

  1. tata napisal(a):

    Cześć tomek.dowcipnie opisałeś tę swoją okrągłą rocznicę.30- tka to niby nic ,ale zostawia ślad w głowie i to jest najbardziej wkurzające .a stary koń bardzo mi się podoba.to prawie jak mustang.dobrze skojarzyłeś.Bardziej mnie wkurza to bicie ojca.Po pierwsze to nieładnie ,po drugie grozi konsekwencjami.Ale za rekord gratuluję.Postawiłeś wysoko poprzeczkę.A propos konsekwencji;Czytałem artykuł w * Polityce * o polakach oskarżonych o rzekomy gwałt .Siedzą nawet za zaloty,które są zagrożone 12 latami więzienia.Sam gwałt to dożywocie.Warto ten artykuł przeczytać.Polityka nr.9 artykuł [Na wyspach trzymaj ręce przy sobie].Jeśli chodzi o mustanga to rzeczywiście wygląda coraz lepiej.Mamie jednak podobał się ten czerwony .Coraz bardzie podoba mi się *konik*starego konia remontującego mustanga.tak trzymaj.pozdrowienia Natali.

  2. Wiola napisal(a):

    (Bardzo) Spoznione ale (bardzo) szczere i (bardzo) pozytywne, zyczenia urodzinowe :) :) :) Wiola

Zostaw odpowiedz