Archive for Marzec, 2009

Kolejny weekend za nami…

poniedziałek, Marzec 30th, 2009

No wlasnie. Czas leci nieublaganie a wiosny jednak nie widac. Niby kwitnie, niby cieplo a rano i tak samochod skrobie ze szronu :/ Ile mozna? sie pytam! Ma byc juz cieplo, zebysmy grilla mogli odkurzyc, wegiel kupic i zaprosic ekipe na piwko :) Mam nadzieje, ze juz niedlugo…
(więcej…)

Co w londynie piszczy – czyli tzw. apdejt

środa, Marzec 25th, 2009

Przy ostatnim wpisie pominalem zupelnie gimnastyke slowna i w zasadzie nalezaloby to poprawic teraz ale zupelnie brakuje mi weny. :( To pewnie dlatego, ze bylo kilka ladnych, slonecznych dni i entuzjazm az nas rozsadzal od srodka a teraz znowu sie chlodniej zrobilo i po entuzjazmie ani sladu….
Ponownie odwiedzila nas Goska, tym razem w celach biznesowych. Udalo jej sie wyciagnac nas na pchli targ w poszukiwaniu “ciekawostek” i rzeczywiscie mi sie udalo :) W jakims porzuconym koszyku znalazlem nakladke na obiektyw dzialajaca jak rybie oko. Za funta! No i mi sie troche wkrecilo patrzenie jak ryba :D Na razie tylko szybkie testy wykonalem na kilku aparatach ale kiedys wezme “rybie oko” na jakis konkretny fotograficzny wypad :)

(więcej…)

Auta, banki i wiatrowka…

wtorek, Marzec 17th, 2009

Nie bede sie rozpisywal. Zdjecia opowiedza cala historie…

(więcej…)

Oficjalne otwarcie sezonu – Leytonstone

niedziela, Marzec 15th, 2009

Piatek 13-tego to jakas sciema. Nic zlego mnie nie spotkalo. Nawet w pracy wczesniej bylem niz zwykle i udalo sie dzien zamknac dosc produktywnie. Wprawdzie po wieczorze przy Chinczyku – i nie mam tu na mysli jedzenia chinskiego pochodzenia tylko gre planszowa – oraz kilku browarach z Adasiem obudzilem sie z okropnym bolem glowy. To jednak obudzilem sie w sobote czyli nie ma to nic wspolnego z piatkiem 13-tego. Powtorze wiec, ze piatek 13-tego to jakas sciema….

(więcej…)

Weekend na szybko prosze…

wtorek, Marzec 10th, 2009

Kolejny, dziesiaty juz, weekend 2009 roku za nami. Tym razem dluzszy, bo az trzydniowy. Jednak zyjac w dobie miniaturyzacji i wciaz zmniejszajacych sie dystansow, udalo nam sie w te trzy dni zapakowac wydarzen godnych calego tygodnia.

(więcej…)