Oficjalne otwarcie sezonu – Leytonstone  

Piatek 13-tego to jakas sciema. Nic zlego mnie nie spotkalo. Nawet w pracy wczesniej bylem niz zwykle i udalo sie dzien zamknac dosc produktywnie. Wprawdzie po wieczorze przy Chinczyku – i nie mam tu na mysli jedzenia chinskiego pochodzenia tylko gre planszowa – oraz kilku browarach z Adasiem obudzilem sie z okropnym bolem glowy. To jednak obudzilem sie w sobote czyli nie ma to nic wspolnego z piatkiem 13-tego. Powtorze wiec, ze piatek 13-tego to jakas sciema….

Kolejni goscie z Polski – Asia i Tomek – zawitali do Londynu ale tym razem opiekowala sie nimi Juszka. Spotkalismy sie wiec z cala trojka w Tate Modern – muzeum sztuki wspolczesnej – gdzie jako polska mloda inteligencja zaszlismy “liznac kultury”. Najpierw jednak zaspokoilismy glod bo na glodnego to ani humoru nie ma ani sztuka nie bawi. Z pelnymi jelitami i otwartymi umyslami wpelzlismy wiec w labirynt korytarzy Tate i czerpalismy sciekajacy po scianach i z instalacji kunszt artystow wszelakiego pochodzenia. Dziwne procesy zachodza w glowie artysty….. niebieski obraz tak naprawde niebieski nie jest a sama plama niebieskiego choc ma pewien ksztalt to sklada sie takze z innych ksztaltow. Im bardziej sie wpatrujesz tym wiecej glebi i wymiarow dostrzegasz, az w koncu obraz sie splaszcza i widzisz tylko niebieski. Hmmm…..

Nataliowa

Nataliowa

Turbinka w Tate Modern

Tate Modern

Aktywne wspoluczestniczenie w sztuce

Podpatrzone

A tak wygladaja nasi goscie w rybim oku

W ramach relaksu umyslowego po pelnej kultury wizycie w muzeum wieczor poswiecilismy na impreze otwierajaca sezon grillowy na Leytonstone u Damiana. Ten, lezal przez wiekszosc czasu z “polamanym” kregoslupem na co lekarze przepisali mu duzo wody. Jednak nie woda byla w jego plastykowym kubeczku lecz dobrze znany roztwor coli i wodki juz przez starozytnych rosjan stosowany na rozne dolegliwosci. Smakolyki z grilla popilem piwem, ktorego jeszcze rano obiecywalem nie tknac i o rozsadnej porze skierowalismy sie ku domowi z poczuciem, ze zima zostala odprawiona. Teraz moze byc juz tylko cieplej…

Widoczek w drodze na otwarcie sezonu

Basia

Damian polamany

Odpowiedzi 3 na wpis “Oficjalne otwarcie sezonu – Leytonstone”

  1. dominia napisal(a):

    kochana! jaki pech w 13! ja kończyłam 13 w piątek 30 lat :D

  2. dominia napisal(a):

    pierwszy komentarz był do natalki, kt. uśmiecha się do mnie z górnego zdjęcia. w chwili naciskania “dodaj komentarz” zdałam sobie sprawę, że to nie blog naty, ale toma :) )

  3. Jola napisal(a):

    Połamany Damian, Ty z kacem – normalnie mnie tam brakowało o poranku z magiczna torba pełna kroplówek, wenflonow i innych medycznych sprzetow….Pozdr. :)

Zostaw odpowiedz