Archive for Kwiecień, 2009

Basia skrzypiaca

piątek, Kwiecień 24th, 2009

WOW! Ostatni tydzien obfituje w mnogosc wydarzen. Zdaje sie, ze dopiero co wrocilismy ze Stroud a juz zdazylismy przywitac nowa cyferke w wieku Adasia, odebrac zaproszenia na slub, nie pojsc do kina w srode zas wczoraj zaliczyc wieczor pelen wrazen.

(więcej…)

Adas (tylko troche starszy…)

środa, Kwiecień 22nd, 2009

Poniedzialek, do weekendu 5 dni i zadnego planu – zupelnie tak jak to przewidzialem w poprzednim wpisie. Ale to juz dawno i nie prawda… Okazalo sie, ze Adas, nasz wspolokator, mial w poniedzialek urodziny i postanowilismy uczcic to najkameralniej jak sie tylko da. Korzystajac ze sprzyjajacej pogody, dobrze zaopatrzonych polskich sklepow i pustych kiszek odkurzylismy grilla. Pierwszy raz w tym roku w naszym wlasnym “ogrodku” w eksluzywnym, domowym towarzystwie.

(więcej…)

Miniaturowe Burton-on-the-water

wtorek, Kwiecień 21st, 2009

Odkad Molek wyjechal do Polski brakuje nam bazy wypadowej na zwiedzanie Anglii. Mamy wprawdzie znajomych w Stroud, ktore jest wlasciwie w centrum Costwold – jednego z bardziej malowniczych regionow poludniowej Anglii – ale jest ono oddalone o dobre 2,5 do 3 godzin drogi. Jednak po dlugim okresie odwlekania i odkladania w koncu wybralismy sie, zeby ich odwiedzic.

(więcej…)

Jaja w Atenach

środa, Kwiecień 15th, 2009

Dokladnie tak jak w tytule, tegoroczne jajka zjedlismy w Atenach. Wprawdzie nie byly pokolorowane ani nawet specjalnie ozdobione ale byly to jajka, kurze, na twardo. Pomysl spedzenia tego dlugiego weekendu w Grecji zrodzil sie w umysle Nataliowej jeszcze gleboko w zeszlym roku. Taka podroz przedslubna. Zeby uniknac rozczarowania, zupelnie nie nastawialem sie na ten wyjazd. Wszystko – poczawszy od lotu i hotelu na logistyce i menu skonczywszy – zaplanowala Nataliowa. Ja wzialem na siebie role mula dzwigajacego ciezary, fotodokumentalisty i GPSa. Natalia ostatni miesiac praktycznie spedzila w Grecji – wirtualnie oczywiscie – czytajac wszystko co sie da na temat Aten, tych wspolczesnych jak i historycznych.
(więcej…)

Smutne pozegnanie na wesolo

poniedziałek, Kwiecień 6th, 2009

Piszac w skrocie o naszym weekendzie wystarczy napisac, ze odwiedzilismy Molka w Salisbury. Molek wraca do Polski i to byl jego ostatni weekend w UK. Nalezalo sie wiec pozegnac. Przy jedzeniu z grilla, w doborowym towarzystwie i przy darciu mordy do gitarowego grania. Szkoda tylko, ze nasze spiewy ukrocila sasiadka Molka, ktora ewidentnie nie poznala sie na naszych talentach wokalnych…

(więcej…)