Smutne pozegnanie na wesolo  

Piszac w skrocie o naszym weekendzie wystarczy napisac, ze odwiedzilismy Molka w Salisbury. Molek wraca do Polski i to byl jego ostatni weekend w UK. Nalezalo sie wiec pozegnac. Przy jedzeniu z grilla, w doborowym towarzystwie i przy darciu mordy do gitarowego grania. Szkoda tylko, ze nasze spiewy ukrocila sasiadka Molka, ktora ewidentnie nie poznala sie na naszych talentach wokalnych…

Jesli mam byc szczery to nie jestem pocieszony faktem, ze Molek wyjezdza. Znaczy ciesze sie bardzo, ze pojawil sie PLAN i, ze Molek go realizuje. Jednak mala samolubna czesc mnie, maly ulamek, jakies 9/10, nie jest zadowolona… Wolalbym, zeby byl tutaj, zebysmy mogli organizowac wypady na zdjecia, wycieczki po Walii, okolicach Salisbury czy tez pracowac razem nad sesjami (Elsa, Silent Eternity) lub naprawiac samochod. Molek byl w Londynie od poczatku naszego pobytu. Jeszcze jak pomieszkiwal w Londynie spotykalismy sie na pokazy slajdow albo na wciaganie pizzy. Odwiedzilismy go w Norfolku a odkad przeprowadzil sie do Salisbury bylismy w stalym kontakcie i spotykalismy sie dosyc regularnie. A jego mieszkanie w Salisbury stala sie baza wypadowa do zwiedzania Anglii. To juz kolejna osoba z bliskiego kregu znajomych, ktora opuszcza Anglie. Trzeba zwalic wine na Zajaca, ktory wyjechal jako pierwszy….

Z drugiej strony ciesze sie, ze wracamy – my Polacy – znaczy sie. Bo my – Natalia i ja – tez mamy taki plan ale na razie przez male “p”. Ci co wracaja teraz zdadza nam relacje jak bolesna czy tez bezbolesna jest zamiana srodowiska z powrotem na macierzyste. Czy nasze kochane urzedy zatopia swoje wampirze zabki w nasze ciezko zarobione pieniadze czy moze przywitaja nas z otwartymi ramionami i pozwola uczciwie pracowac i wspomoc polska gospodarke? Poza tym, im wiecej nas wroci tym latwiejsze bedzie wplyniecie na polska mentalnosc tym czego nauczylismy sie zyjac w obcym kraju. Szcunku dla wlasnosci publicznej, profesjonalizmu w obsludze klienta, pozytywnego patrzenia na swiat, tolerancji dla roznorodnosci kulturowej swiata oraz swiadomosci, ze najprostrze dzialania jednostki maja wplyw na poprawe kondycji srodowiska na naszej planecie. To tylko kilka dla mnie najwazniejszych a jest tego wiecej.

A teraz, zeby nie zakonczyc smiertelnie powaznie seria zdjec z imprezy:

Molek Dupa

Nie kazdy cieszy sie z wyjazdu Molka

Grillowanie (swinki, kurki i krowki)

Drink wieczoru - pimms

Marek - tez bedzie tesknil

Z siostra

...

Sebastian

Wywieranie presji na grillowym

Tymczasowe zapychanie zaladka czipsami

Tej pani dziekujemy

Synchroniczne rysowanie swiatlem :)

Nasza-klasa rzadzi...

Podjadanie

Spiewactwo gornicze

Molek ostrzy sobie apetyt na Marte czekajaca w Polsce :D (Marta uwazaj!!!)

Odpowiedzi 2 na wpis “Smutne pozegnanie na wesolo”

  1. natalia napisal(a):

    Niestety, wszystko, co dobre sie konczy. Szkoda, ze Molek wyjezdza, no ale przeciez zobaczymy sie w Polsce…
    A jesli chodzi o rozszerzanie horyzontow, to sie prawie w pelni zgadzam. Tylko nad jednym przykladem sie gleboko zastanawiam- mam wrazenie, ze moja tolerancja i otwartosc wrecz sie zmniejszyla, odkad przyjechalam do UK…

  2. nat z westiliff napisal(a):

    Tomek! Zycze Tobie i Twojej przyszlej malzonce, zdrowych spokojnych Swiat…na obczyznie? czy zjechaliscie do “Domow”?
    POzdrawiam – ja ze wsi :)

Zostaw odpowiedz