Nuda dnia srod(k)owego  

Siedze tak sobie w pracy i troszke sie nudze – musze przyznac. Niby projekty mam ale w mojej branzy musze czekac na akceptacje klienta zanim rusze dalej a Ci jakby zapomnieli o bozym swiecie. Co moze zrobic Tomek jak sie nudzi?

Pogralem chwilke w bilarda ale rekordu nie pobilem. Zajrzalem na poczte, gdzie nie znalazlem maila na ktorego czekam juz kilka miesiecy. Zerknalem wiec na polskie forum mustanga, poczytac co tam nowego sie wydarzylo. Zmusilo mnie to do refleksji, ze chcialbym juz wrocic i brac udzial w tych wszystkich imprezach klubowych ale przeciez po powrocie nie czekalyby na mnie same imprezy wiec na razie odgonilem te mysl. Poza tym, poki co, nie mialbym czym na te imprezy jezdzic…

Nastepnie zajrzalem na forum angielskiego klubu mustanga. Tam jak zwykle: cos sie zepsulo – pomozcie, co myslicie o tym, popatrzcie na ten filmik, kto jezdzie na zlot gdziestam…. Udalo mi sie nude odgonic na chwilke ale wrocila ze zdwojona sila :(

Udaje, ze jestem zajety, robie napieta mine mysliciela a tak naprawde zastanawiam sie gdzie jeszcze w necie mnie nie bylo. Wpadlem wiec na bloga sprawdzic czy cos sie dzieje. Zadnych komentarzy, zadnego spamu, liczba odwiedzin – 9. Zerkajac na statystki uwage moja przykul wpis z zamierzchlej przeszlosci, ktory zaprowadzil mnie do zdjecia Damiana, na ktorym prezentuje sie jako ostatnia szansa polskiej reprezentacji na Euro.

To mi przypomnialo, ze dawno nie bylem na “fajnym moherze” i znalazlem tam zapis z wycieczki nad wode oraz kilka ciekawych zdjec niejakiej Dominiki. Damian jest oszczedny w slowa, wiec musialem nacieszyc sie zdjeciami. A myslac o zdjeciach przypomnialem sobie, ze nie wiem za bardzo co sie dzieje u Zajaca….

…a on po raz 6 sie przeprowadza. Biedactwo nie moze sobie miejsca w Polsce znalezc. Ten z kolei tez nie jest zbyt wylewny i wiecej sie domyslam niz wyczytuje z jego bloga. Ale zdjecia sa fajne i zawsze pelno linkow dla spragnionych dobrej fotografii. Nie trzeba uzywac googla – Blazej to znajdzie :)

No wlasnie – fotografia – jest mi troche obca ostatnio. Palce troszke swiezbia, zeby cos zrobic ale brakuje mi pomyslow. A na te co mam brakuje mi zapalu. Jestem ostatnio troche zawieszony – tylko nie wiem pomiedzy czym a czym. Z jednej strony chcialbym cos postrzelac ale mam dylemat: cyfra czy analog i nie mogac zdecydowac nie robie nic. Moze zblizajaca sie sesja z Maja nada rzeczom rozpedu? Bardzo na to licze…

Tymczasem walcze z niedzialajacym komputerem w domu. Zawzialem sie wczoraj, zeby skonczyc ale okazalo sie, ze zabraklo mi wiertelka, ktore wiem, ze mam i skonczylo sie na generalnych porzadkach i przemeblowaniu. Wiertelka nie znalazlem. Nie wiedziec czemu jednak, myslac o wiertle stawal mi przed oczyma Molek i podejrzewam, ze to on je ode mnie pozyczyl. A on teraz w Polsce….

Teraz zauwazylem, ze mam 15 minut do mojej zwyczajowej pory jedzenia ale z nudow zrobie sobie lunch wczesniej. Wroce jak tylko sie najem…

Juz po lunchu ale nadal sie nudze… Zagladajac na bbc wyczytalem, ze jakas kobitka w Izraelu kupila matce jako niespodzianke nowy materac i wyrzucila stary. Ladnie pieknie ale okazalo sie, ze mamusia w tym starym materacu trzymala wszystkie swoje oszczednosci – million dolarow :D Inni maja jeszcze gorzej….

Odpowiedzi 3 na wpis “Nuda dnia srod(k)owego”

  1. Sebastian napisal(a):

    to gdzie ten materac? Z nudow bym go poszukal…

  2. Pavulon napisal(a):

    tez sie nudzilem ostatnio, wprawdzie mialem urlop dwa tygodnie i bylem na malym wypadzie wiec fajnie bylo ale po powrocie i pelnej frustracji (wiesz o co chodzi :) rzucilem zycie internetowe w odchlan :/ ale spoko powoli wracam do lask !!! Koniecznie daj znać jak bedziesz w kraju!

  3. Gosia napisal(a):

    no tak takiemu to dobrze….placa za przegladanie stronek internetowych ;)

Zostaw odpowiedz