Archive for 2009

Zawsze trzeba uwazac…

niedziela, Lipiec 26th, 2009

…tak mi tata zawsze mowi. No i co sie okazuje? Ze staruszek ma racje :D Oczywiscie uwazalem. Ostatnie co mi sie marzy to skonczyc jako podkladka pod Mustanga. No ale nie do konca mi sie udalo zdjac auto ze stojakow bez narozrabiania. Podnioslem auto na moim nowym lewarku, wysunalem podstawki i zanim go zdazylem opuscic, zabujal sie w lewo i w prawo i runal.

(więcej…)

Slubna dwudziestoosmiodniowka :)

środa, Lipiec 22nd, 2009

Wiem, ze przerwa w nadawaniu byla dluga ale mam bardzo dobra wymowke – brak czasu :P Ze slubem zblizajacycm sie wielkimi krokami i tysiacem malych guziczkow do dopiecia, ze zdjeciami z 3 sesji do przerobienia i z mustangiem w kawalkach ciezko znalezc czas na cokolwiek innego poza graniem z Adasiem w Resident Evil ;)

(więcej…)

Trzydziesci – czyli wymasowane zuzlowe bluesy w Cardiff

wtorek, Czerwiec 30th, 2009

Nawet nie wiem jak i od czego zaczac… Ostatnie dwa tygodnie to jakas astronomicznych rozmiarow kumulacja wydarzen. Moze pozale sie najpierw, ze znowu nie mam Mustanga :( Zaniemoglo biedactwo i moje zdolnosci lecznicze oraz wiedza w zakresie przypadlosci mechanicznych sie skonczyla. Zanim jednak oddalem auto w dobre – mam nadzieje – rece sam sporo grzebalem spedzajac kazdy lunch i wieczor z glowa pod maska albo miedzy kolami. Ilosc benzyny jaka sie opilem, lub jaka wylala sie na mnie spokojnie wystarczylaby na zrobienie 100km jakims malym wspolczesnym samochodem :)

(więcej…)

188 dni rozlaki

wtorek, Czerwiec 16th, 2009

Sto osiemdziest osiem – dokladnie tyle dni minelo od mojej ostatniej podrozy Mustangiem. Nie powiem, lekko sie stesknilem, troche balem jak to bedzie, troche juz stracilem wiare, ze ten dzien w koncu nadejdzie… ale nadszedl. Mail od Damona z South Coast Mustangs, ze auto jest gotowe i zapytanie: kiedy moge przyjechac? No i tak sie zlozylo, ze mialem juz powazne zobowiazania na weekend i musialem wziac dzien wolnego, zeby odebrac moje czterdziestocztero letnie malenstwo :D

(więcej…)

Ruszyła — maszyna — po szynach — ospale

niedziela, Czerwiec 14th, 2009

W koncu!!!! Po (naprawde) dlugiej przerwie w koncu wydarzyla sie kolejna sesja. Chyba dosyc owocna. Nowa modelka i nowa wspolpraca z Agnieszka – makijazystka i stylistka. Mam nadzieje, ze nie ostatni raz. Dzien udany, duzo zdjec, smiechu, ciezkiej pracy i potu. Oto kilka zdjec zza kulis, tzw. bakstejdż :D

(więcej…)