Archive for 2010

Pierwszy wpis ;)

niedziela, Lipiec 18th, 2010

Zmiana narratora…chwilowa, mam nadzieję. Bo prawda jest taka, że choć skończyłam polonistykę i wydałam ambitne dzieło kryminalne pod tytułem ‘Morderstwo w zaśnieżonym domku‘, włączone w ubiegłym roku do kanonu lektur obowiązkowych w gimnazjum, to jednak mój małż poszczycić się może zarówno lepszym stylem, jak i większym dorobkiem w postaci tego oto bloga.

(więcej…)

Wysiedzieliśmy…

czwartek, Maj 27th, 2010

Marudziłem, że tylko czekamy, że nic się dzieje, że nuda na wsi, że nawet moskal nie stoi…. a wystarczyło się pożalić na łamach bloga, przed milionami potencjalnych czytelników a dziesiątkami tych potwierdzonych i już się los odwraca. Nie bez znaczenia był fakt, że Gwiazda dostała dawkę oksy-czegośtam-tyliny… i już z językiem na brodzie, styrany, potargany i niewyspany (choć to Natalia wykonała lwią część roboty…) spieszę donieść, że…

(więcej…)

Siedzimy…

środa, Maj 26th, 2010

Burza moich przygód trochę się uspokoiła a sytuacja mieszkaniowa poprawiła na tyle, że mogłem się przestać przejmować. Przynajmniej na pierwsze siedem dni kiedy to pod swój dach przyjęli mnie Aśka i Blażej. Zostałem przyjęty iście królewsko – dostałem własny pokój, komplet kluczy, miejsce w lodówce oraz przydział ciepłej wody…

(więcej…)

Co robię jak mnie długo na blogu nie ma (odsłona druga)

piątek, Maj 7th, 2010

Tak naprawdę to na początku sam nie wiedziałem co robiliśmy przez cały ten czas od poprzedniego wpisu z 1 kwietnia. Musiałem przy pomocy maili, zdjęć, smsów i kalendarza odtworzyć nasze kroki :) Oj działo sie, działo! Zacznijmy od tego, że rok temu na święta byliśmy w Grecji i wydaje mi się jakby to było w poprzednim wcieleniu. Nasze cztery dni wolnego w tym roku dalekie były od odpoczynku jaki zaserwowaliśmy sobie w Grecji…

(więcej…)

Mój syn – Stefan?

czwartek, Kwiecień 1st, 2010

Jak już co lepiej obdarzeni IQ się doczytali – spodziewamy się syna. Jesteśmy w siódmym niebie i ten nienarodzony jeszcze brzdąc już nam życie reguluje. Mi już ustawił wszystkie dni wolne w tym roku. Nataliowej dał wymówkę, żeby do pracy nie chodzić. Jeszcze się skubany na świecie nie pojawił a już rewolucja w życiu. No ale mówią, że najgorszych jest pierwszych 18 lat! Ci z Was, których dotknęło to szczęście zdają sobie na pewno sprawę z pewnego niemałego dylematu jaki czeka przyszłych rodziców. Nadanie dziecku imienia…

(więcej…)