Archive for the 'Uncategorized' Category

Urodzinowe lanie po mordzie

wtorek, Marzec 9th, 2010

Tak sie jakoś złożyło, że tydzień temu miałem urodziny. Trzydziestka to jeszcze jakieś wydarzenie, ale teraz to już zwykła, coroczna, urodzinowa śpiewka. Nie mając głowy do organizowania czegoś większego zaprosiliśmy parę osób na konsumację moich kuchennych eksperymentów. Przygotowałem kokosowe curry na słodkich ziemniaczkach. Podpatrzyłem to u Pauliny i Maćka, ale było to moje pierwsze podejście do tej, a właściwie jakiejkolwiek, indyjskiej potrawy :) Rezultat? Powiedzmy, że goście uprzejmie podziękowali za dokładkę a ja jeszcze przez dwa dni dojadałem resztki.

(więcej…)

Zimno na plus pięć

niedziela, Luty 14th, 2010

Jakoś tak się ostatnio dzieje, że blog ma zawsze z tydzień lub dwa opóźnienia. To pewnie wynik tego, że zima się przedłuża i czas reakcji jest spowolniony. Pędy i kwiaty cisną się na świat, ale nie mogą się przebić przez skorupę zimna, które spowiło Wyspy. Podobnie jak mój entuzjazm, który buzuje w środku szukając ujścia, ale na zewnątrz objawia się co najwyżej nerwowym tikiem w okolicach prawego oka. Na erupcję trzeba będzie poczekać…

(więcej…)

Zaraz będzie miesiąc…

środa, Luty 3rd, 2010

…od ostatniego wpisu a ja już mam spore zaległości blogowe. Ale po kolei. Nowy Rok (o czym nie wspomniałem w poprzednim wpisie) powitał mnie lekko szokującą informacją – moja firma połączyła się z jednym z naszych partnerów i w ten sposób powstał learningNexus. Nie byłoby w tym nic szokującego gdyby nie fakt, że jako jeden z grupy technicznej podpadłem pod nowego współzarzadzającego. Widziałem gościa tylko parę razy i naprawdę nie wiem czego sie po nim spodziewać. Teraz, po miesiącu rozmów, ustaleń i spotkań przynajmniej wiem, że moje stanowisko jest niezagrożone.

(więcej…)

Dzień dobry w Nowym Roku

sobota, Styczeń 9th, 2010

Tradycją już jest, że powroty do londyńskiej rzeczywistości zaczynają się od odpoczynku. Pisałem o tym zjawisku nie raz i powtarzanie się nie ma sensu. Napiszę tylko, że jest sobota, wstaliśmy o 11:00, siedzimy w domu a ja nie mam planu :) I jest mi z tym dobrze – przynajmniej dzisiaj.

(więcej…)

Świąteczne jaja

poniedziałek, Grudzień 21st, 2009

Nie wiem czy polskie media poświęciły choć trochę czasu pewnemu wydarzeniu, któremu, oprócz “ataku zimy” i groźbie świątecznych strajków British Airways na Heathrow, udało się zdominować brytyjskie media. Niektórym znany może być program X Factor (odpowiednik polskiego Idola), który od ładnych kilku lat produkuje “artystów” i zalewa ich “przebojami” listy. Nie bez przesady można powiedzieć, że sam program, jego uczestnicy oraz sędziowie są nieustannie na ustach większości wyspiarzy. Człowiekiem stojącym za całym programem jest Simon Cowell (odpowiednik polskiego Kuby Wojewódzkiego – sarkastyczny, bezpośredni i nie owijający w bawełnę). Cowell to producent muzyczny, jeden z najbogatszych ludzi w UK oraz dyktator kreujący gusta muzyczne przeciętnego anglika. Jak łatwo się domyśleć – nie każdemu może się to podobać a fakt, że jego “produktom” od pięciu lat udaje się zdominować prestiżową, przedświąteczną listę przebojów tylko dodaje oliwy do ognia…

(więcej…)