Siedzimy…  

Dunsfold 2010
26 maj 2010 dodał Tomasz

Burza moich przygód trochę się uspokoiła a sytuacja mieszkaniowa poprawiła na tyle, że mogłem się przestać przejmować. Przynajmniej na pierwsze siedem dni kiedy to pod swój dach przyjęli mnie Aśka i Blażej. Zostałem przyjęty iście królewsko – dostałem własny pokój, komplet kluczy, miejsce w lodówce oraz przydział ciepłej wody…

Czytaj dalej… »

  Co robię jak mnie długo na blogu nie ma (odsłona druga)  

Elsa Chapman - kulisy sesji
7 maj 2010 dodał Tomasz

Tak naprawdę to na początku sam nie wiedziałem co robiliśmy przez cały ten czas od poprzedniego wpisu z 1 kwietnia. Musiałem przy pomocy maili, zdjęć, smsów i kalendarza odtworzyć nasze kroki :) Oj działo sie, działo! Zacznijmy od tego, że rok temu na święta byliśmy w Grecji i wydaje mi się jakby to było w poprzednim wcieleniu. Nasze cztery dni wolnego w tym roku dalekie były od odpoczynku jaki zaserwowaliśmy sobie w Grecji…

Czytaj dalej… »

  Mój syn – Stefan?  

Izydor
1 kwi 2010 dodał Tomasz

Jak już co lepiej obdarzeni IQ się doczytali – spodziewamy się syna. Jesteśmy w siódmym niebie i ten nienarodzony jeszcze brzdąc już nam życie reguluje. Mi już ustawił wszystkie dni wolne w tym roku. Nataliowej dał wymówkę, żeby do pracy nie chodzić. Jeszcze się skubany na świecie nie pojawił a już rewolucja w życiu. No ale mówią, że najgorszych jest pierwszych 18 lat! Ci z Was, których dotknęło to szczęście zdają sobie na pewno sprawę z pewnego niemałego dylematu jaki czeka przyszłych rodziców. Nadanie dziecku imienia…

Czytaj dalej… »

  Karpatki?  

Stroud
25 mar 2010 dodał Tomasz

Nawet nie wiadomo kiedy i na czym, w oka mgnieniu, upływają ponad 2 tygodnie. Obiecuję sobie, że dziś wieczorem siądę do bloga po czym coś odwraca moją uwagę i kolejny wpis się odwleka. Potem jestem poganiany z każdej strony, że już dawno nic nie pisałem a jak każdy piszący wie – jak nie ma weny to i nici z dobrego wpisu. No ale powiedzmy, że mam chwilę i ochotę na pisanie więc zobaczymy co z tego wyjdzie. Po takich w miarę intensywnych 2 tygodniach muszę się naprawdę wysilić, żeby przypomnieć sobie co robiłem albo gdzie byłem. Na szczęście zdjęcia pomagają bo na pamięć nie ma co liczyć…

Czytaj dalej… »

  Urodzinowe lanie po mordzie  

Nataliowa i Stefan
9 mar 2010 dodał Tomasz

Tak sie jakoś złożyło, że tydzień temu miałem urodziny. Trzydziestka to jeszcze jakieś wydarzenie, ale teraz to już zwykła, coroczna, urodzinowa śpiewka. Nie mając głowy do organizowania czegoś większego zaprosiliśmy parę osób na konsumację moich kuchennych eksperymentów. Przygotowałem kokosowe curry na słodkich ziemniaczkach. Podpatrzyłem to u Pauliny i Maćka, ale było to moje pierwsze podejście do tej, a właściwie jakiejkolwiek, indyjskiej potrawy :) Rezultat? Powiedzmy, że goście uprzejmie podziękowali za dokładkę a ja jeszcze przez dwa dni dojadałem resztki.

Czytaj dalej… »