Karpatki?  

Stroud
25 mar 2010 dodał Tomasz

Nawet nie wiadomo kiedy i na czym, w oka mgnieniu, upływają ponad 2 tygodnie. Obiecuję sobie, że dziś wieczorem siądę do bloga po czym coś odwraca moją uwagę i kolejny wpis się odwleka. Potem jestem poganiany z każdej strony, że już dawno nic nie pisałem a jak każdy piszący wie – jak nie ma weny to i nici z dobrego wpisu. No ale powiedzmy, że mam chwilę i ochotę na pisanie więc zobaczymy co z tego wyjdzie. Po takich w miarę intensywnych 2 tygodniach muszę się naprawdę wysilić, żeby przypomnieć sobie co robiłem albo gdzie byłem. Na szczęście zdjęcia pomagają bo na pamięć nie ma co liczyć…

Czytaj dalej… »

  Urodzinowe lanie po mordzie  

Nataliowa i Stefan
9 mar 2010 dodał Tomasz

Tak sie jakoś złożyło, że tydzień temu miałem urodziny. Trzydziestka to jeszcze jakieś wydarzenie, ale teraz to już zwykła, coroczna, urodzinowa śpiewka. Nie mając głowy do organizowania czegoś większego zaprosiliśmy parę osób na konsumację moich kuchennych eksperymentów. Przygotowałem kokosowe curry na słodkich ziemniaczkach. Podpatrzyłem to u Pauliny i Maćka, ale było to moje pierwsze podejście do tej, a właściwie jakiejkolwiek, indyjskiej potrawy :) Rezultat? Powiedzmy, że goście uprzejmie podziękowali za dokładkę a ja jeszcze przez dwa dni dojadałem resztki.

Czytaj dalej… »

  Zimno na plus pięć  

Ciężarówka
14 lut 2010 dodał Tomasz

Jakoś tak się ostatnio dzieje, że blog ma zawsze z tydzień lub dwa opóźnienia. To pewnie wynik tego, że zima się przedłuża i czas reakcji jest spowolniony. Pędy i kwiaty cisną się na świat, ale nie mogą się przebić przez skorupę zimna, które spowiło Wyspy. Podobnie jak mój entuzjazm, który buzuje w środku szukając ujścia, ale na zewnątrz objawia się co najwyżej nerwowym tikiem w okolicach prawego oka. Na erupcję trzeba będzie poczekać…

Czytaj dalej… »

  Zaraz będzie miesiąc…  

SantaPod Mustang
3 lut 2010 dodał Tomasz

…od ostatniego wpisu a ja już mam spore zaległości blogowe. Ale po kolei. Nowy Rok (o czym nie wspomniałem w poprzednim wpisie) powitał mnie lekko szokującą informacją – moja firma połączyła się z jednym z naszych partnerów i w ten sposób powstał learningNexus. Nie byłoby w tym nic szokującego gdyby nie fakt, że jako jeden z grupy technicznej podpadłem pod nowego współzarzadzającego. Widziałem gościa tylko parę razy i naprawdę nie wiem czego sie po nim spodziewać. Teraz, po miesiącu rozmów, ustaleń i spotkań przynajmniej wiem, że moje stanowisko jest niezagrożone.

Czytaj dalej… »

  Dzień dobry w Nowym Roku  

Tworzenie muzyki?
9 sty 2010 dodał Tomasz

Tradycją już jest, że powroty do londyńskiej rzeczywistości zaczynają się od odpoczynku. Pisałem o tym zjawisku nie raz i powtarzanie się nie ma sensu. Napiszę tylko, że jest sobota, wstaliśmy o 11:00, siedzimy w domu a ja nie mam planu :) I jest mi z tym dobrze – przynajmniej dzisiaj.

Czytaj dalej… »