Zaleta mieszkania poza granicami wlasnego kraju jest to, ze mozna zorganizowac dwa wieczory kawalerskie. Niektorym udaje sie nawet przezyc trzy! O jednym juz pisalem a drugi wydarzyl sie w sobote. Organizatorem zostal moj swiadek i poradzil sobie nienagannie. Bratu mojemu udalo sie uniknac sztampy i kiczu w rodzaju “laska z cyckami na wierzchu” i spotkanie odbylo sie w tylko i wylacznie w meskim gronie. W dosc unikalnym odruchu postanowilismy sie po prostu napic…
Tak jak w poprzednim Zdjeciowisku za duzo tekstu nie bedzie. Udalo mi sie w koncu wywolac kolejne 3 filmy z aparatu Olympus XA. Milego ogladania…
Dokladnie jak w tytule. Dostalem pliczek od Damiana i dziele sie zdjeciami. Bylo zajefajnie
…tak mi tata zawsze mowi. No i co sie okazuje? Ze staruszek ma racje
Oczywiscie uwazalem. Ostatnie co mi sie marzy to skonczyc jako podkladka pod Mustanga. No ale nie do konca mi sie udalo zdjac auto ze stojakow bez narozrabiania. Podnioslem auto na moim nowym lewarku, wysunalem podstawki i zanim go zdazylem opuscic, zabujal sie w lewo i w prawo i runal.
Wiem, ze przerwa w nadawaniu byla dluga ale mam bardzo dobra wymowke – brak czasu
Ze slubem zblizajacycm sie wielkimi krokami i tysiacem malych guziczkow do dopiecia, ze zdjeciami z 3 sesji do przerobienia i z mustangiem w kawalkach ciezko znalezc czas na cokolwiek innego poza graniem z Adasiem w Resident Evil



