Pierwszy śnieg

czwartek, Listopad 25th, 2010

Tak jak przychodzi czas na pierwszy śnieg, tak przychodzi też czas na pierwszy wpis. No może niedokładnie pierwszy wpis, ale na pewno pierwszy po bardzo długiej przerwie. Po statystykach odwiedzin widzę, że straciliście już nadzieję, że cokolwiek kiedyś napiszę. Sam nie byłem pewien czy to się wydarzy bo z każdym dniem zwłoki mam coraz więcej do napisania i trochę mnie ten ogrom informacji, które muszę przekazać przerasta…

(więcej…)

Karpatki?

czwartek, Marzec 25th, 2010

Nawet nie wiadomo kiedy i na czym, w oka mgnieniu, upływają ponad 2 tygodnie. Obiecuję sobie, że dziś wieczorem siądę do bloga po czym coś odwraca moją uwagę i kolejny wpis się odwleka. Potem jestem poganiany z każdej strony, że już dawno nic nie pisałem a jak każdy piszący wie – jak nie ma weny to i nici z dobrego wpisu. No ale powiedzmy, że mam chwilę i ochotę na pisanie więc zobaczymy co z tego wyjdzie. Po takich w miarę intensywnych 2 tygodniach muszę się naprawdę wysilić, żeby przypomnieć sobie co robiłem albo gdzie byłem. Na szczęście zdjęcia pomagają bo na pamięć nie ma co liczyć…

(więcej…)

Urodzinowe lanie po mordzie

wtorek, Marzec 9th, 2010

Tak sie jakoś złożyło, że tydzień temu miałem urodziny. Trzydziestka to jeszcze jakieś wydarzenie, ale teraz to już zwykła, coroczna, urodzinowa śpiewka. Nie mając głowy do organizowania czegoś większego zaprosiliśmy parę osób na konsumację moich kuchennych eksperymentów. Przygotowałem kokosowe curry na słodkich ziemniaczkach. Podpatrzyłem to u Pauliny i Maćka, ale było to moje pierwsze podejście do tej, a właściwie jakiejkolwiek, indyjskiej potrawy :) Rezultat? Powiedzmy, że goście uprzejmie podziękowali za dokładkę a ja jeszcze przez dwa dni dojadałem resztki.

(więcej…)

Zaraz będzie miesiąc…

środa, Luty 3rd, 2010

…od ostatniego wpisu a ja już mam spore zaległości blogowe. Ale po kolei. Nowy Rok (o czym nie wspomniałem w poprzednim wpisie) powitał mnie lekko szokującą informacją – moja firma połączyła się z jednym z naszych partnerów i w ten sposób powstał learningNexus. Nie byłoby w tym nic szokującego gdyby nie fakt, że jako jeden z grupy technicznej podpadłem pod nowego współzarzadzającego. Widziałem gościa tylko parę razy i naprawdę nie wiem czego sie po nim spodziewać. Teraz, po miesiącu rozmów, ustaleń i spotkań przynajmniej wiem, że moje stanowisko jest niezagrożone.

(więcej…)

Dzień dobry w Nowym Roku

sobota, Styczeń 9th, 2010

Tradycją już jest, że powroty do londyńskiej rzeczywistości zaczynają się od odpoczynku. Pisałem o tym zjawisku nie raz i powtarzanie się nie ma sensu. Napiszę tylko, że jest sobota, wstaliśmy o 11:00, siedzimy w domu a ja nie mam planu :) I jest mi z tym dobrze – przynajmniej dzisiaj.

(więcej…)