Oficjalne otwarcie sezonu – Leytonstone

niedziela, Marzec 15th, 2009

Piatek 13-tego to jakas sciema. Nic zlego mnie nie spotkalo. Nawet w pracy wczesniej bylem niz zwykle i udalo sie dzien zamknac dosc produktywnie. Wprawdzie po wieczorze przy Chinczyku – i nie mam tu na mysli jedzenia chinskiego pochodzenia tylko gre planszowa – oraz kilku browarach z Adasiem obudzilem sie z okropnym bolem glowy. To jednak obudzilem sie w sobote czyli nie ma to nic wspolnego z piatkiem 13-tego. Powtorze wiec, ze piatek 13-tego to jakas sciema….

(więcej…)

Miniony (ty)dzien albo i dwa

wtorek, Luty 17th, 2009

Moi drodzy czytelnicy, lowcy nieszczesc i niepowodzen mojego zycia, stesknieni dramatycznych badz komediowych wydarzen, oczekujacy zdjec czy dawki mojego niezrozumialego humoru wplecionego w wyszukane konstrukcje zdaniowe plynace z charakterystycznym dla mojego stylu polotem. Wracam po przerwie, ale musze Was zmartwic, bo niewiele sie wydarzylo. Nie spoznilem sie na zaden samolot, nie wpadlem na zaden “genialny” pomysl, nie wyjechalem nigdzie gdzie moglbym sie zgubic lub wpasc do wody ani nie pokonalem taty czy brata w poola :( Jednak dluga cisza w “interneterze” sprawia, ze musze wyladowac swoja potrzebe literackiej, czy raczej literowo-wyrazowej, ekspresji. Zacznijmy wiec…

(więcej…)