Dzień dobry w Nowym Roku

sobota, Styczeń 9th, 2010

Tradycją już jest, że powroty do londyńskiej rzeczywistości zaczynają się od odpoczynku. Pisałem o tym zjawisku nie raz i powtarzanie się nie ma sensu. Napiszę tylko, że jest sobota, wstaliśmy o 11:00, siedzimy w domu a ja nie mam planu :) I jest mi z tym dobrze – przynajmniej dzisiaj.

(więcej…)

Coraz młodsi :)

poniedziałek, Grudzień 7th, 2009

Co zrobić? Jesteśmy coraz starsi i choćbyśmy siedzieli stoicko jak Jancio Wodnik, czasu nie cofniemy. Ba! nawet go nie zatrzymamy ani nawet na chwilę nie zwolnimy. Jedyna opcja to otaczać sie coraz młodszymi, jak np. Maciek. Po trzydziestce, zmienia sie matemtyka liczenia wieku i wkraczamy w liczby urojone. Jesteśmy coraz starsi ale zachowujemy się jak coraz młodsi?

(więcej…)

Kolejny wpis… jak gdyby nigdy nic

poniedziałek, Październik 5th, 2009

Nawet sie nie bede tlumaczyl! To jest moj blog i bede na nim pisal tak czesto (rzadko) jak mi sie podoba… :P Co ja za to moge, ze mam rece pelne roboty? Do tego stopnia, ze ostatnie co mi sie chce po przyjsciu do domu to siedziec przed kompem! Czas sie jednak zreflektowac i zapodac mala aktualizacje (uwaga: w muszke zdjec!).

(więcej…)

Co robie jak mnie dlugo na blogu nie ma…..

poniedziałek, Wrzesień 7th, 2009

Przyznaje! Dlugo mnie na blogu nie bylo! Oj dlugo!!!! A przez czas mojej nieobecnosci:

  • podrozalo paliwo;
  • przyszla jesien;
  • znajomi obrodzili w dzieci (lub tez sa w stanie pozapyleniowo-oczekujacym);
  • zrobilem prawie 4000km i przepalilem jakies 600litrow paliwa;
  • spotkalem sie z fajowymi ludzmi z MKP;
  • zupelnie nie udalo mi sie odpoczac na tzw. “wakacjach”;
  • ale przede wszystkim stracilem glowe dla pewnej Gwiazdy….

(więcej…)

Kawalerskiego ciag dalszy…

poniedziałek, Sierpień 10th, 2009

Zaleta mieszkania poza granicami wlasnego kraju jest to, ze mozna zorganizowac dwa wieczory kawalerskie. Niektorym udaje sie nawet przezyc trzy! O jednym juz pisalem a drugi wydarzyl sie w sobote. Organizatorem zostal moj swiadek i poradzil sobie nienagannie. Bratu mojemu udalo sie uniknac sztampy i kiczu w rodzaju “laska z cyckami na wierzchu” i spotkanie odbylo sie w tylko i wylacznie w meskim gronie. W dosc unikalnym odruchu postanowilismy sie po prostu napic…

(więcej…)