Zimno na plus pięć

Ciężarówka

Jakoś tak się ostatnio dzieje, że blog ma zawsze z tydzień lub dwa opóźnienia. To pewnie wynik tego, że zima się przedłuża i czas reakcji jest spowolniony. Pędy i kwiaty cisną się na świat, ale nie mogą się przebić przez skorupę zimna, które spowiło Wyspy. Podobnie jak mój entuzjazm, który buzuje w środku szukając ujścia,… Continue reading Zimno na plus pięć

Kolejny wpis… jak gdyby nigdy nic

Kulinarnie sie nie wydurnialem: stek

Nawet sie nie bede tlumaczyl! To jest moj blog i bede na nim pisal tak czesto (rzadko) jak mi sie podoba… 😛 Co ja za to moge, ze mam rece pelne roboty? Do tego stopnia, ze ostatnie co mi sie chce po przyjsciu do domu to siedziec przed kompem! Czas sie jednak zreflektowac i zapodac… Continue reading Kolejny wpis… jak gdyby nigdy nic

Nuda dnia srod(k)owego

Siedze tak sobie w pracy i troszke sie nudze – musze przyznac. Niby projekty mam ale w mojej branzy musze czekac na akceptacje klienta zanim rusze dalej a Ci jakby zapomnieli o bozym swiecie. Co moze zrobic Tomek jak sie nudzi?