Pierwszy wpis ;)

niedziela, Lipiec 18th, 2010

Zmiana narratora…chwilowa, mam nadzieję. Bo prawda jest taka, że choć skończyłam polonistykę i wydałam ambitne dzieło kryminalne pod tytułem ‘Morderstwo w zaśnieżonym domku‘, włączone w ubiegłym roku do kanonu lektur obowiązkowych w gimnazjum, to jednak mój małż poszczycić się może zarówno lepszym stylem, jak i większym dorobkiem w postaci tego oto bloga.

(więcej…)

Siedzimy…

środa, Maj 26th, 2010

Burza moich przygód trochę się uspokoiła a sytuacja mieszkaniowa poprawiła na tyle, że mogłem się przestać przejmować. Przynajmniej na pierwsze siedem dni kiedy to pod swój dach przyjęli mnie Aśka i Blażej. Zostałem przyjęty iście królewsko – dostałem własny pokój, komplet kluczy, miejsce w lodówce oraz przydział ciepłej wody…

(więcej…)

Co robię jak mnie długo na blogu nie ma (odsłona druga)

piątek, Maj 7th, 2010

Tak naprawdę to na początku sam nie wiedziałem co robiliśmy przez cały ten czas od poprzedniego wpisu z 1 kwietnia. Musiałem przy pomocy maili, zdjęć, smsów i kalendarza odtworzyć nasze kroki :) Oj działo sie, działo! Zacznijmy od tego, że rok temu na święta byliśmy w Grecji i wydaje mi się jakby to było w poprzednim wcieleniu. Nasze cztery dni wolnego w tym roku dalekie były od odpoczynku jaki zaserwowaliśmy sobie w Grecji…

(więcej…)

Zaraz będzie miesiąc…

środa, Luty 3rd, 2010

…od ostatniego wpisu a ja już mam spore zaległości blogowe. Ale po kolei. Nowy Rok (o czym nie wspomniałem w poprzednim wpisie) powitał mnie lekko szokującą informacją – moja firma połączyła się z jednym z naszych partnerów i w ten sposób powstał learningNexus. Nie byłoby w tym nic szokującego gdyby nie fakt, że jako jeden z grupy technicznej podpadłem pod nowego współzarzadzającego. Widziałem gościa tylko parę razy i naprawdę nie wiem czego sie po nim spodziewać. Teraz, po miesiącu rozmów, ustaleń i spotkań przynajmniej wiem, że moje stanowisko jest niezagrożone.

(więcej…)

Kolejny wpis… jak gdyby nigdy nic

poniedziałek, Październik 5th, 2009

Nawet sie nie bede tlumaczyl! To jest moj blog i bede na nim pisal tak czesto (rzadko) jak mi sie podoba… :P Co ja za to moge, ze mam rece pelne roboty? Do tego stopnia, ze ostatnie co mi sie chce po przyjsciu do domu to siedziec przed kompem! Czas sie jednak zreflektowac i zapodac mala aktualizacje (uwaga: w muszke zdjec!).

(więcej…)