Urodzinowe lanie po mordzie
wtorek, Marzec 9th, 2010Tak sie jakoś złożyło, że tydzień temu miałem urodziny. Trzydziestka to jeszcze jakieś wydarzenie, ale teraz to już zwykła, coroczna, urodzinowa śpiewka. Nie mając głowy do organizowania czegoś większego zaprosiliśmy parę osób na konsumację moich kuchennych eksperymentów. Przygotowałem kokosowe curry na słodkich ziemniaczkach. Podpatrzyłem to u Pauliny i Maćka, ale było to moje pierwsze podejście do tej, a właściwie jakiejkolwiek, indyjskiej potrawy
Rezultat? Powiedzmy, że goście uprzejmie podziękowali za dokładkę a ja jeszcze przez dwa dni dojadałem resztki.


























