Pierwszy śnieg

czwartek, Listopad 25th, 2010

Tak jak przychodzi czas na pierwszy śnieg, tak przychodzi też czas na pierwszy wpis. No może niedokładnie pierwszy wpis, ale na pewno pierwszy po bardzo długiej przerwie. Po statystykach odwiedzin widzę, że straciliście już nadzieję, że cokolwiek kiedyś napiszę. Sam nie byłem pewien czy to się wydarzy bo z każdym dniem zwłoki mam coraz więcej do napisania i trochę mnie ten ogrom informacji, które muszę przekazać przerasta…

(więcej…)

Babcia Basia

piątek, Sierpień 27th, 2010

Nie bardzo wiem jak zacząć ten wpis. Zakładając bloga nie myślałem, że na jego łamach będę się musiał pożegnać z bliską mi osobą. Pewnie nie takiego wpisu się spodziewaliście po tak długiej przerwie ale mojej babci Basi, która po miesiącu spędzonym w szpitalu przegrała walkę z chorobą, należy się honorowe miejsce na moim blogu.

(więcej…)

Pierwszy wpis ;)

niedziela, Lipiec 18th, 2010

Zmiana narratora…chwilowa, mam nadzieję. Bo prawda jest taka, że choć skończyłam polonistykę i wydałam ambitne dzieło kryminalne pod tytułem ‘Morderstwo w zaśnieżonym domku‘, włączone w ubiegłym roku do kanonu lektur obowiązkowych w gimnazjum, to jednak mój małż poszczycić się może zarówno lepszym stylem, jak i większym dorobkiem w postaci tego oto bloga.

(więcej…)

Wysiedzieliśmy…

czwartek, Maj 27th, 2010

Marudziłem, że tylko czekamy, że nic się dzieje, że nuda na wsi, że nawet moskal nie stoi…. a wystarczyło się pożalić na łamach bloga, przed milionami potencjalnych czytelników a dziesiątkami tych potwierdzonych i już się los odwraca. Nie bez znaczenia był fakt, że Gwiazda dostała dawkę oksy-czegośtam-tyliny… i już z językiem na brodzie, styrany, potargany i niewyspany (choć to Natalia wykonała lwią część roboty…) spieszę donieść, że…

(więcej…)

Mój syn – Stefan?

czwartek, Kwiecień 1st, 2010

Jak już co lepiej obdarzeni IQ się doczytali – spodziewamy się syna. Jesteśmy w siódmym niebie i ten nienarodzony jeszcze brzdąc już nam życie reguluje. Mi już ustawił wszystkie dni wolne w tym roku. Nataliowej dał wymówkę, żeby do pracy nie chodzić. Jeszcze się skubany na świecie nie pojawił a już rewolucja w życiu. No ale mówią, że najgorszych jest pierwszych 18 lat! Ci z Was, których dotknęło to szczęście zdają sobie na pewno sprawę z pewnego niemałego dylematu jaki czeka przyszłych rodziców. Nadanie dziecku imienia…

(więcej…)