Pierwszy śnieg

czwartek, Listopad 25th, 2010

Tak jak przychodzi czas na pierwszy śnieg, tak przychodzi też czas na pierwszy wpis. No może niedokładnie pierwszy wpis, ale na pewno pierwszy po bardzo długiej przerwie. Po statystykach odwiedzin widzę, że straciliście już nadzieję, że cokolwiek kiedyś napiszę. Sam nie byłem pewien czy to się wydarzy bo z każdym dniem zwłoki mam coraz więcej do napisania i trochę mnie ten ogrom informacji, które muszę przekazać przerasta…

(więcej…)

Siedzimy…

środa, Maj 26th, 2010

Burza moich przygód trochę się uspokoiła a sytuacja mieszkaniowa poprawiła na tyle, że mogłem się przestać przejmować. Przynajmniej na pierwsze siedem dni kiedy to pod swój dach przyjęli mnie Aśka i Blażej. Zostałem przyjęty iście królewsko – dostałem własny pokój, komplet kluczy, miejsce w lodówce oraz przydział ciepłej wody…

(więcej…)

Co robię jak mnie długo na blogu nie ma (odsłona druga)

piątek, Maj 7th, 2010

Tak naprawdę to na początku sam nie wiedziałem co robiliśmy przez cały ten czas od poprzedniego wpisu z 1 kwietnia. Musiałem przy pomocy maili, zdjęć, smsów i kalendarza odtworzyć nasze kroki :) Oj działo sie, działo! Zacznijmy od tego, że rok temu na święta byliśmy w Grecji i wydaje mi się jakby to było w poprzednim wcieleniu. Nasze cztery dni wolnego w tym roku dalekie były od odpoczynku jaki zaserwowaliśmy sobie w Grecji…

(więcej…)

Kolejny wpis… jak gdyby nigdy nic

poniedziałek, Październik 5th, 2009

Nawet sie nie bede tlumaczyl! To jest moj blog i bede na nim pisal tak czesto (rzadko) jak mi sie podoba… :P Co ja za to moge, ze mam rece pelne roboty? Do tego stopnia, ze ostatnie co mi sie chce po przyjsciu do domu to siedziec przed kompem! Czas sie jednak zreflektowac i zapodac mala aktualizacje (uwaga: w muszke zdjec!).

(więcej…)

Co robie jak mnie dlugo na blogu nie ma…..

poniedziałek, Wrzesień 7th, 2009

Przyznaje! Dlugo mnie na blogu nie bylo! Oj dlugo!!!! A przez czas mojej nieobecnosci:

  • podrozalo paliwo;
  • przyszla jesien;
  • znajomi obrodzili w dzieci (lub tez sa w stanie pozapyleniowo-oczekujacym);
  • zrobilem prawie 4000km i przepalilem jakies 600litrow paliwa;
  • spotkalem sie z fajowymi ludzmi z MKP;
  • zupelnie nie udalo mi sie odpoczac na tzw. “wakacjach”;
  • ale przede wszystkim stracilem glowe dla pewnej Gwiazdy….

(więcej…)