Dzien 5: Poranek  

Dzisiaj NY przywital nas nedzna pogoda. Leje deszcz, wieje wiatr…. az nie chce sie nigdzie ruszac. Chyba wybierzemy sie do tego muzeum co to nam wczoraj zamkneli. Dobra, ide na sniadanie :)

Jedna odpowiedz na wpis “Dzien 5: Poranek”

  1. jacek napisal(a):

    qrde, wy znowu w Niu Jorku? zazdroszcze ;-)
    pozdrowienia.
    i pozdrowcie Lou Reeda i Jarmuscha ;-DDD

Zostaw odpowiedz