Kolejny weekend za nami…  

No wlasnie. Czas leci nieublaganie a wiosny jednak nie widac. Niby kwitnie, niby cieplo a rano i tak samochod skrobie ze szronu :/ Ile mozna? sie pytam! Ma byc juz cieplo, zebysmy grilla mogli odkurzyc, wegiel kupic i zaprosic ekipe na piwko :) Mam nadzieje, ze juz niedlugo…
Tymczasem dni tygodnia mijaja na codziennych codziennosciach dnia codziennego. Weekendy sa zawsze jakas odskocznia i nie inaczej bylo tym razem. W sobote pojechalem sprawdzic jak sie ma Mustang i odkrylem, ze calkiem niezle. Juz blizej konca niz poczatku i fakt, ze jeszcze go nie mam do uzytku to, ironicznie, jedyna pociecha na zla pogode… bo gdyby bylo pieknie a ja nie mialbym auta, w ktorym moglbym sie ta pogoda cieszyc… Lepiej nie myslec o takich brzydkich rzeczach. Wystarczy, ze mi sie ostatnio snilo, ze Natalia przestawiala Mustanga i kompletnie go rozwalila. Ze Jej we snie nie zabilem to chyba dowod, ze sie kochamy :)
W niedziele, razem z goscmi Adasia i Dominiki pojechalismy na miedzynarodowy zlot garbusow, ogorkow i im podobnych. Moj wujek Michal mial kiedys VW Varianta z lat 60-tych i bardzo chcialem zobaczyc taki egzemplarz ponownie. Udalo sie w koncu wypatrzyc jednego gdzies na parkingu. Widac nie sa tak cenione w swiatku “garbusiarzy” (?) …

Zlot VW

Zlot VW

VW Variant '60

VW Garbus

Zmodyfikowany VW Camper. Przygotowany przez Concept Racing. Silnik Porsche 3.0 flat 6. 237KM!!!

VWcinajac kabanosa

kolejny Garbusek

i kolejny, ktory przyjechal az z USA!!!

Stragan z czesciami Pana Filipa z Polski

Zostaw odpowiedz