Mercedesy  

No! W koncu jest cos o czym mozna napisac. Tych, ktorzy spragnieni sa relacji z jakich egzotycznych albo chocby dalekich wyjazdow bede musial rozczarowac. Rozczaruje tez tych, ktorych moje wieczne zainteresowanie samochodami nudzi. Wpis wiec bedzie dla tych co sie nudza i dla tych, ktorzy lubia samochody.

Jakos tak sie sklada, ze ostatnio nigdzie sie nie ruszamy. Raz, ze pogoda nie sprzyja a dwa, ze dzbanuszek – normalnie pelen zlotych monet – swieci pustka. Musielismy kupic bilety na swieta i trzeba bylo “pobic” nie jedna swinke oraz zajrzec do kanapy po jakies drobne :D

Dlatego bardzo sie ucieszylem jak dostalem wejsciowki na coroczna prezentacje Mercedesa w ich nowej siedzibie, ktora jest ich najwieksza wizytowka w Anglii. Kompleks miescie sie w obrebie pozostalosci po torze wyscigowym Brookland. Pierwszym na swiecie, ktory jest kolebka sportow motorowych, miejscem bicia rekordow predkosci oraz tym co rozpoczelo do dzis trwajaca fascynacje Anglikow motoryzacja.

Mialem cztery wejsciowki i zapowiadalo sie, ze wlasnie w takiej liczbie sie pojawimy. Najpierw odpadla Nataliowa jak dowiedziala sie, ze w dzien wolny od pracy bedzie musiala zerwac sie o 7:00 rano. Potem wypisal sie Damian, bo – jak stwierdzil – jest na miescie, dobrze sie bawi i raczej nie zapowiada sie, zeby wstal przed 13:00 :)

Troche im sie nie dziwie – malo mam znajomych, ktorzy w takim samym stopniu jak ja sa kopnieci na punkcie samochodow. Czasami to sam sie zastanawiam jak to sie dzieje, ze od poniedzialku do piatku ciezko mi wstac o 8:15 a w sobote potrafie sie zerwac o godzine wczesniej, zeby pojechac na pchli targ. Albo, jak dzisiaj, wstac o 7:00, zeby obejrzec kilka samochodow…

Trzeba sobie jasno powiedziec, ze sie troche nie przygotowalem na to co mnie czekalo :( Ale po kolei: wstalem o tej 7:00 i pozbieralem klamoty (kamera, aparat, baterie, karty pamieci…). O tak wczesnej porze, a na dodatek w niedziele, nie ma korkow wiec dosc szybko dostalem sie na miejsce. A tam juz kilkaset samochodow i trzy razy wiecej ludzi czekajacych ladnie w kolejce. Anglicy lubia kolejki i maja dla nich prawie boski szacunek. Nikt sie nie wpycha i nie ma zadnych scysji. Szkoda tylko, ze TA kolejka miala mnie trzymac przez nastepna godzine bo bramy otwierano dopiero o 9:00. Nic to! Poczekam. Tylko kurna nie wiedzialem, ze bedzie tak zimno, deszczowo i nieprzyjemnie. Czapki nie wzialem to sie musialem ustawiac tylem uszu do wiatru, zeby sobie szarych komorek nie przewiac. Jakos tak sie zapatrzylem na wciaz przybywajace samochody i wciaz rosnaca kolejke, ze mi dosc szybko czas minal. A moze z tego zimna wpadlem w jakis godzinny sen zimowy?

W miedzyczasie ktos rozniosl ulotki, program dnia i mape wiec moglem sobie zaplanowac co chce zrobic. Juz dobrze zglodnialem bo wyszedlem z domu bez sniadania liczac, ze zlapie cos na szybko na miejscu. Skonsultowalem z mapa gdzie sa najblizsze jadloprzyczepy i jak tylko przeszedlem przez brame tam wlasnie skierowalem swoje kroki. Lekko sie zdziwilem, ze wszyscy ida w tym samym kierunku i postanowilem ich przechytrzyc a przy okazji uniknac kolejnej kolejki. Niech sobie pojda jesc a ja w tym czasie wpisze sie na liste do przejazdzki Mercedesem AMG :D Mapy umiem czytac wiec szybko znalazlem sie tak gdzie powinienem. Tyle, ze na miescu nie bylo nikogo kto by mnie mogl na te liste wpisac. Podpytalem tu i tam i dalej nie bylem madrzejszy. Tlumek zaczal sie zbierac ale ja przeciez bylem tam pierwszy, wiec bylem spokojny o moje miejsce w kolejce, ktora byla nieunikniona jak rachunki ze spoldzielni.

Gdzies zaryczal jakis silnik, obejrzalem sie, ponownie odwrocilem i juz nie bylem na pocztaku kolejki, ktorej nagle nakazano sie przemiescic. Zapomnijcie wiec o Anglikach i ich savoir-vivre w kolejkowaniu – g…p prawda :/ Daleko jednak nie spadlem w rankingu wiec postanowilem czekac. Przez nastepna godzine i 35 minut!!!!! No ale w koncu sie doczekalem, wsiadlem do auta razem z dwoma innym osobami i popedzilismy po torze. Bylo fanie, 6.3l w V8 i 450KM robi wrazenie a kierowca tez wiedzial do czego sluzy pedal gazu. Jedyne zastrzezenie – za krotko!!!! Dwa okrazenia – jakies 4 minuty i po sprawie. No ale rozumiem, ze polowa z tych kilku tysiecy, ktorzy tam byli tez chciala sie przejechac…

Potem dopiero – wiedzac, ze juz na zadne listy zapisywac sie nie bede – poszedlem na sniadanie. Wybralem pizze bo ludzi bylo najmniej ale i tam postalem pol godziny :D Najedzony, napojony i w koncu bez perspektywy stania w kolejce moglem sie swobodnie poruszac i poogladac to i owo. Nie obylo sie bez tzw. “celebrity spotting” i udalo mi sie zobaczyc Rossa Browna (wlasciciel teamu BrownGP), obu kierowcow McLaren-Mercedes – Lewisa Hamiltona i Heikki Kovalainena, Davida Coultharda i Mikke Hakkinena.

Co do pozostalych wrazen to mi duzo do ekscytacji nie potrzeba: dzwiek widlastej osemki czy formuly jeden na limiterze, pisk opon i zapach palonej gumy. To byl dobry dzien :)

Mercedesy

Mercedesy


Lewis Hamilton

Lewis Hamilton


Tym AMG mnie przewieziono - ale tylko dwa okrazenia :(


Prawie jak papamobile i JFK :)


Coulthard i Hakkinen


Heikki Hovalainen


...


Lewis Hamilton


Lewis w mobilu


Crash Test Dummy


Salon Mercedesa w Brookland


Heikki w zeszlorocznym bolidzie MacLaren-Mercedes


Kierowca testowy BrownGP - Anthony Davidson


Formula 3 - Alexander Sims


Formula 3 - Alexander Sims


Formula 1 Safety Car


Klasyk - Mercedes 500SL Gullwing

I jeszcze filmk, ktory skonczylem montowac wczoraj (12/11/2009):

Powered by Mercedes-Benz Live 2009

Odpowiedzi 4 na wpis “Mercedesy”

  1. Jurek napisal(a):

    To AMG jest naprawdę ładne.Ciekawe jak “ładnie “kosztuje.

  2. Sebastian napisal(a):

    Zazdroszcze widokow…

  3. Tomasz napisal(a):

    Trzeba przygotowac ponad £100.000 na nowy Cabrio SL 63. Kilkuletnie uzywane mozna juz kupic od £80.000 :) Ale za te cene dostaje sie 6.3l V8 o mocy 525KM i 630Nm. 0-100 w 4.6 sekundy. Predkosc maksymalna (elektronicznie ograniczona): 250kmh!

    A co? Zastanawiasz sie nad zmiana auta?

  4. natalia z harrow napisal(a):

    no zastoj na calego…..praca i zyna eksploatuja na maxa? pozdr

Zostaw odpowiedz