Oczekiwanie  

Jest 3 rano. Mamy za soba po 5 godzin snu z wczorajszej nocy. Jestesmy na nogach od 20 godzin ale jeszcze nie pora spac bo jutro czeka nas dluga podroz i chcemy ja w wiekszosci przespac. Stad dzisiejsze posiedzenie. Pomagaja nam Dominika i Adam, ktorzy dotrzymuja nam towarzystwa. Od spotkania z Damiana, dzisiaj o 18:00 (wlasciwie to wczoraj) zmeczylem juz spora ilosc browarow i tylko sie modle, zeby wstac o tej 7:30 i zdazyc na lotnisko…

Nawet nie jestesmy na dobre spakowani. Zaloze sie, ze czegos zapomne. Juz wiem, ze nie wzialem z pracy ksiazeczki czekowej. Mam poszport i kase wiec chyba nie bedzie najgorzej. Kolejna relacja z lotniska, jesli znajde chwile :)

Zostaw odpowiedz