Nasza-klasa, konspiracja i Molek  

Wszystko zaczelo sie od naszej-klasy. Wlasciwie od wiadomosci na nk od niejakiej Marty M. , w tresci ktorej krylo sie zaproszenie do konspiracji. Zaproszenie to przyjalem bez wahania. Bedac o krok od slubu musialem jednak skonsultowac udzial w spisku z moja przyszla… Uzyskawszy zgode “starszej stopniem”, zaczelismy dzialac. Najpierw zasialismy nieprawdziwe informacje w sercu i glowie Molka, bo to on wlasnie mial sie stac ofiara naszego wspolnego dzialania. I wszystko udaloby sie perfekt, gdybysmy mieli do czynienia z przeciwnikiem o mniejszym IQ i bez wrodzonego sprytu. Przydaloby sie rowniez wykluczenie czesci spiskowcow, ktorzy to wygadali sie przy pierwszej okazji. Nasze usilne proby naprowadzenia spisku na wlasciwa droge spotkaly sie ze zdecydowanym sprzeciwem inteligencji ofiary, ktora przejrzala nasza gre niczym nietoperz ciemnosci nocy. Instynkt podpowiedzial mu, zeby zaskoczyc najslabsze ogniwo i jego plan okazal sie zguba dla naszej konspiracji…

Zabraklo wiec spektakularnego finalu, w ktorym to mina Molka miala zastygnac na widok ostatniej osoby, ktorej mogl sie spodziewac – Marty M. , pomyslodawcy niespodzianki. Zaskoczenia nie bylo, ale szczescia juz nie mogl ukryc. Ona zreszta tez nie.

Niedziela minela duzo spokojniej, na wypadzie do lasu, zeby lepiej docenic padajacy deszcz i podmokle tereny New Forest oraz na drodze powrotnej do Londynu, gdzie czekalo nas spotkanie z pania od planowania rodziny :) Ach… uroki zawierania zwiazku…

New Forest

New Forest

New Forest

spiskobiorca i spiskodawca, New Forest

New Forest

New Forest

Zostaw odpowiedz