Wczesniej i teraz, czyli podroze w czasoprzestrzeni…  

Od ostatniego wpisu minal tydzien i przyszedl czas na nowy. Zaczne wiec moze od “teraz” i powoli cofne sie do “wczesniej”….

Otoz siedze teraz w naszym ogrodku, w zaciszu ogrodowego namiotu, ktory dodatkowo chroni mnie przed piekacym sloncem. Laptopa mam na malym okraglym stoliczku, ktory dostalismy od znajomych. Przed soba mam widok na basen, ktory napelnia sie woda. To jest wlasnie moje zadanie na dzisiaj – pilnowac, zeby woda plynela. Jasnym jest, ze nikt nie chce powierzyc mi powazniejszych zadan…

Wczesniej bylem z Adamem w sklepie, zeby zakupic ow basen. Po drodze zajechalismy do Blazeja na Tootingu, zeby pozyczyc jego weza. Ogrodowego ma sie rozumiec…

Wczesniej zjadlem sniadanie pod golym niebem w towarzystwie mojej gwiazdy i Dominiki. Agnieszka nie chciala do nas dolaczyc bo miala maly wypadek na solarium i slonce ja troche drazni.

Wczoraj zaliczylismy trzy imprezy. Urodziny Marka, impreze u Kropki i jeszcze jedna u sasiadow Kropki oraz ponownie urodziny Marka i impreze, ktora okazala sie niebyla, u Kropki. Chyba wiecej czasu spedzilem w samochodzie jezdzac z Coliers na Tooting z Tooting na Putney, itd…

Wczesniej robilem zdjecia dla Sebastiana i Uli, ktorzy to sa muzykami. Jako Fusion City Wygrali niedawno jakis konkurs studencki i ich numer bedzie wydany na studenckiej skladance. Potrzebowali wiec zdjec do wkladki. Na wczoraj! Sesja odbyla sie wlasciwie z marszu, bez wiekszego planowania ale jestem bardzo zadowolony. Mam kilka naprawde fajnych zdjec a byc moze bedzie ich wiecej.

Kilka dni wczesniej z kolei spotkalem sie z Kevinem (manadzerem Shereen) i z mlodym artysta, ktorego Kevin bedzie reprezentowal. Ashley Hicklin, bo tak sie ow muzyk nazywa, przygotowuje material na plyte i prawdopodobnie bede robil mu zdjecia. Za wczesnie na konkrety, ale szanse sa duze.

A jeszcze wczesniej odsypialem moja wyprawe do Walii o ktorej mozna poczytac tutaj.

Odpowiedzi 2 na wpis “Wczesniej i teraz, czyli podroze w czasoprzestrzeni…”

  1. ameba napisal(a):

    duzo tajszczyzny zjadles, Tomaszcze, za az ledwie swoje skrzela taszczysz teraz :)

  2. Natalia napisal(a):

    Chcialabym, by powyzsze zdanie `ameby` przeczytal na glos Anglik(badz tez inny cudzoziemiec ;) )

Zostaw odpowiedz