Poniedzialek, do weekendu 5 dni i zadnego planu – zupelnie tak jak to przewidzialem w poprzednim wpisie. Ale to juz dawno i nie prawda… Okazalo sie, ze Adas, nasz wspolokator, mial w poniedzialek urodziny i postanowilismy uczcic to najkameralniej jak sie tylko da. Korzystajac ze sprzyjajacej pogody, dobrze zaopatrzonych polskich sklepow i pustych kiszek odkurzylismy grilla. Pierwszy raz w tym roku w naszym wlasnym “ogrodku” w eksluzywnym, domowym towarzystwie.

Urodziny Adasia
Wszystkiego najlepszego Panie Starszy!!!




22 kwi 2009 o 23:24
Wszystkiego najlepszego dla Adasia! Sto lat, sto lat…
23 kwi 2009 o 13:26
jakie sto!200 lat!Medycyna idzie do przodu!
25 kwi 2009 o 23:03
Ja tez zycze 200 lat.A nawet wiecej.
4 maj 2009 o 4:41
Sto lat Adasiowi tylko jak sobie próbuję przypomnieć dokładniej ten wasz ogródek to nie wiem gdzie on nurkowal
4 maj 2009 o 22:19
350! Jak do przodu to do przodu:)))