Co robie jak mnie dlugo na blogu nie ma…..

poniedziałek, Wrzesień 7th, 2009

Przyznaje! Dlugo mnie na blogu nie bylo! Oj dlugo!!!! A przez czas mojej nieobecnosci:

  • podrozalo paliwo;
  • przyszla jesien;
  • znajomi obrodzili w dzieci (lub tez sa w stanie pozapyleniowo-oczekujacym);
  • zrobilem prawie 4000km i przepalilem jakies 600litrow paliwa;
  • spotkalem sie z fajowymi ludzmi z MKP;
  • zupelnie nie udalo mi sie odpoczac na tzw. “wakacjach”;
  • ale przede wszystkim stracilem glowe dla pewnej Gwiazdy….

(więcej…)

Kawalerskiego ciag dalszy…

poniedziałek, Sierpień 10th, 2009

Zaleta mieszkania poza granicami wlasnego kraju jest to, ze mozna zorganizowac dwa wieczory kawalerskie. Niektorym udaje sie nawet przezyc trzy! O jednym juz pisalem a drugi wydarzyl sie w sobote. Organizatorem zostal moj swiadek i poradzil sobie nienagannie. Bratu mojemu udalo sie uniknac sztampy i kiczu w rodzaju “laska z cyckami na wierzchu” i spotkanie odbylo sie w tylko i wylacznie w meskim gronie. W dosc unikalnym odruchu postanowilismy sie po prostu napic…

(więcej…)

Trzydziesci – czyli wymasowane zuzlowe bluesy w Cardiff

wtorek, Czerwiec 30th, 2009

Nawet nie wiem jak i od czego zaczac… Ostatnie dwa tygodnie to jakas astronomicznych rozmiarow kumulacja wydarzen. Moze pozale sie najpierw, ze znowu nie mam Mustanga :( Zaniemoglo biedactwo i moje zdolnosci lecznicze oraz wiedza w zakresie przypadlosci mechanicznych sie skonczyla. Zanim jednak oddalem auto w dobre – mam nadzieje – rece sam sporo grzebalem spedzajac kazdy lunch i wieczor z glowa pod maska albo miedzy kolami. Ilosc benzyny jaka sie opilem, lub jaka wylala sie na mnie spokojnie wystarczylaby na zrobienie 100km jakims malym wspolczesnym samochodem :)

(więcej…)

Juz czas…

sobota, Czerwiec 6th, 2009

…cos napisac. Znowu sie spozniam, ale tym razem mam dobre wytlumaczenie – “wakacje” w Polsce. Takie wakacje, ze nawet nie udalo nam sie odpoczac. Ale, jak juz kiedys pisalem, Ci co na stale mieszkaja na Wyspie wiedza dokladnie, o co chodzi. Sie przyjezdza, sie wita, sie lata po znajomych i rodzinie, sie zalatwia dentyste czy lekarza, sie duzo pije i sie potem wraca. (Zeby odpoczac….) Jednak tym razem tempo teleportacji z miejsca na miejsce i zmiany otoczenia bylo odurzajace! Z tego podroznego amoku obudzilem sie dopiero w domu, wczoraj (a z Polski wrocilismy tydzien temu ;)

(więcej…)

Zdjeciowisko

środa, Maj 20th, 2009

Wlasnie dostalem swieza dostawe zdjec niecyfrowych. Zapomniane klatki, wydarzenia, ktore umknely z pamieci lub po prostu zdjecia, ktorymi chcialem sie podzielic… w zupelnym nieporzadku :)
(więcej…)